Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

pomysły

Nadszedł czas, żeby pokazać jedną ze srok... :) Jakiś czas temu (oczywiście w przypływie emocji ;)) zamówiłam trochę "tłustych ćwiartek" materiałów. Uznałam, że nowe, piękne wzory zagwarantują mi wenę i głowę pełną nowych pomysłów :D Chwilę sobie te materiały poczekały... Ale teraz biorę się do pracy i nie ma to tamto. Kroję, wypycham, zszywam i czasem pruję. W końcu musi być idealnie :D

chances, changes

Chciałabym zachować chronologię, zatem zacznę od okresu przedświątecznego. Wtedy też zaczęłam swoje "changes". Z racji na mój błogosławiony stan postanowiłam, że nie zostawię nic na ostatnią chwilę, skrzętnie zaplanuję sprzątanie, gotowanie, zakupy. Część zadań przypadła mężowi, część zostawiłam sobie. Na każdy dzień wpisałam kilka pozycji do zrealizowania. I tak na kilka dni do przodu. Pierwszy dzień wypadł super! "Odhaczykowałam" wszystkie pozycje z danego dnia + dwie z dnia następnego. Spoko wyszło, bo następnego dnia nie czułam się już tak świetnie. Mdłości, ciągły głód i ogólne osłabienie skutecznie uniemożliwiły mi walkę z przedświątecznymi porządkami. Małymi krokami, czasem z opóźnieniem, ale realizowałam swój plan. Jaka ja byłam z siebie dumna! Żeby nie było jednak tak kolorowo, to zostało mi kilka rzeczy na ostatnią chwilę... Mąż by jeszcze pomyślał, że ktoś mu żonę podmienił, że wszystko gotowe zawczasu ;) Dotrwałam do Świąt. Cudownych Świąt! Rodzinny...