Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

miesiąc

Dziś o 8:52 minęły cztery tygodnie,  odkąd jest z nami nasza córka. Dużo i niedużo. Coś już o sobie wiemy. Nie możemy narzekać na nasze dziecko. Są gorsze dni i noce-wiadomo. Ale nawet nieświadomy uśmiech przez sen wynagradza niewyspanie. Wiemy już, że nasze dziecko bardzo,  ale to bardzo nie lubi, gdy jest jej za ciepło.  Głośno informuje,  że czapeczka lub body z długim rękawem w słoneczny dzień to gruba przesada.  Wody w wanience musi być tyle, żeby zakrywała brzuszek-inaczej kąpiel jest średnią przyjemnością i dla nas, i dla naszej córki. Otwieranie buzi i ssanie powietrza nie zawsze oznacza głód-czasem to chęć przytulenia się do piersi i zaśnięcie. Jak jest kolka-dobey sposób na ukojenie z dnia poprzedniego wcale nie musi zadziałać dziś... S...